Motoryzacja Moja Pasja

Pierwszego samochodu i pierwszej kobiety nigdy nie zapomnisz
0 comments

Lubię prędkość

„Ten moment kiedy asfalt zwija mi się pod kołami, dla tego dreszczyku, emocji i adrenaliny warto żyć” – mówi 21-letni kierowca sportowego BMW. „Lecz czy warto dla tego umierać?”-pyta ojciec, którego syn zginął w wypadku.

Z badań Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wynika, że Polacy lubią prędkość i uważają aktualne przepisy za zbyt rygorystyczne. 45% badanych byłaby nawet za zwiększeniem dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym. Kierowcy bardzo często nie stosują się do przepisów, przekraczając prędkość tak, jak im się podoba. Odkąd wprowadzono nowy przepis i za przekroczenie 50 km/h w terenie zabudowanym można stracić prawo jazdy, kierowcy są wzburzeni. Najbardziej cieszą się jednak piesi, i rowerzyści, którzy zaczynają czuć się bezpieczniej w mieście. Wszyscy liczą na to, że liczba wypadków na drodze się zmniejszy.

Nadmierną prędkość kochają szczególnie młodzi ludzie, którzy dopiero otrzymali prawo jazdy i zakosztowali smaku samodzielnej przejażdżki. Są naładowani energią, pragną błyszczeć, popisywać się przed znajomymi, pokazać światu, że drogi należą do nich, poczuć smak wolności. Niestety to bardzo ryzykowne. Ludziom w średnim wieku, posiadający rodziny i doświadczenie w prowadzeniu samochodu, nie zalezy już tak bardzo na szybkiej jeździe, jednak i oni chętnie przekraczają prędkość pragnąc szybkiego powrotu z pracy do domu.

Polskie drogi są nadal uważane za jedne z najniebezpieczniejszych w Europie. O wiele lepiej byłoby, gdyby zafascynowani szybką jazdą przesiedli się na gokarty i w bezpiecznych warunkach praktykowali swoją pasję. Jak wielu ludzi nadal by żyło?

Leave A Comment